Jedz, módl się, kochaj - Gilbert Elizabeth

Przez długi czas pracy w księgarni koleżanka zachwalała mi tą książkę jako taką, która zmieniła jej życie, że jest super i każda kobieta powinna ją przeczytać. Ufff... To była dla mnie droga przez mękę, uważam, że książka jest znacznie przereklamowana. Cześć pierwszą "Jedz" szczerze mówiąc bardziej przerzuciłam wzrokiem niż przeczytałam. Podróż po Indiach była trochę ciekawsza ale co to za opis Indii skoro autorka szukała Indii tylko w aśramie i chyba w ogóle poza nią nie wychodziła a jeśli już to chyba nic ciekawego nie zobaczyła chyba, że zapomniała opisać. Część ostatnia powiedzmy, że najbardziej mnie zainteresowała jeśliby można było to tak nazwać. I tak naprawdę to czytałam (patrz może i męczyłam)książkę do końca by się dowiedzieć czy udało jej się w końcu odnaleźć na tym świecie czy też nie. Zakończenie lukrowe i jeśli to ma być książka o życiu to autorka chyba ma jedynie problem z tym że albo ma faceta ale to nie ten, albo nie ma faceta i szuka właśnie tego. Niestety nie udało mi się znaleźć tu tego czego bym oczekiwała po podróżach po Indiach, Indonezji i Włoszech.