Obłęd - Jerker Eriksson, Wojciech Łygaś, Erik Axl Sund, Håkan Axlander Sundquist

Ostatnimi czasy szwedzkie kryminały stały się swoistą marką, w każdej księgarni półki uginają się pod ciężarem pozycji autorów pochodzących ze Szwecji. I tak gdzie się nie obejrzymy widzimy nowego Larssona, Läckberg czy też Mankella. Okładki kuszą, znane postacie z show businessu polecają a czytelnik sam nie wie, co wybrać i boi się wpaść w kolejną pułapkę marketingową. Dlaczego o tym pisze? Ponieważ trochę obawiałam się, że książka „Obłęd” okaże się jedną z wielu tyle, że ze szwedzkim krajobrazem w tle. Jednak każda strona lektury wprawiała mnie w jeszcze większe osłupienie. Już wyjaśniam, z jakiego powodu. Po pierwsze temat, autorzy poruszają wiele społecznych problemów: pedofilia, seksualne wykorzystywanie dzieci, przemoc w rodzinie, bierność społeczeństwa, kłopoty imigrantów. Po drugie forma narracji, nie można mówić tu o jasnym i przejrzystym przedstawieniu wydarzeń. Trzeba być skupionym, żeby wiedzieć, kogo i jakiej sytuacji dotyczy każdy rozdział, co po trosze przypomina stan umysłu człowieka obłąkanego. „Hipnotycznie wciągająca psychoanaliza” – to zdanie, które przeczytamy już na okładce i bardzo określa książkę. Niewyjaśnione sprawy morderstw chłopców, policjantka, która pragnie dowiedzieć się prawdy, pani psycholog, która sama gubi się w otaczającym ją świecie przyciągają jak magnes, jednak nie jest to łatwa lektura. Czytelnik staje się czasem przygnieciony ciężarem zła czającego się wszędzie. Wraz z bohaterami poznajemy schematy ludzkiego zachowania. Co jest dobre a co złe, jak wydarzenia z dzieciństwa, to jak jesteśmy wychowywani i jak upływają pierwsze lata naszej ziemskiej egzystencji wpływają na nasze dorosłe życie i na to, kim się stajemy? Niestety po skończeniu książki najbardziej trafnie opisującym ją zdaniem jest pierwsze zdanie z motto: „Mroczne jest nasze życie”. Z niecierpliwością czekam na następną część.